Archiwum bloga

sobota, 4 sierpnia 2012

(21) letni koniec opowieści


Każe mi robić różne dziwne rzeczy. Zamiast na rysunku wskazać mięśnie brzuch, mówi, żebym pokazała, gdzie u niego one przebiegają. Pod palcami wyczuwam delikatną skórę. Jego brzuch jest twardy. Próbuję wbić palec jak najgłębiej, ale on tylko zabiera moją rękę. Wkłada ją w swoją dłoń. Wyrywam się, nie dam się tak łatwo.
Nagle pochyla się bardzo nisko. Jego twarz znajduje się zaledwie parę centymetrów od mojej głowy. Wpatruję się w swoje odbicie w jego oczach. Patrzy wyzywająco. Jego usta są delikatnie uchylone. Jego oddech pachnie miętą.
- Wiesz jaki jest najsilniejszy mięsień w ludzkim ciele?
- Nie.
- Język.
Wiem, że to prowokacja. Jednak to mi wystarcza. Przykładam usta do jego warg, a mu nic więcej nie potrzeba.
Ma na imię Joe i smakuje mną.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz