Każe mi robić różne dziwne rzeczy. Zamiast na rysunku
wskazać mięśnie brzuch, mówi, żebym pokazała, gdzie u niego one przebiegają.
Pod palcami wyczuwam delikatną skórę. Jego brzuch jest twardy. Próbuję wbić
palec jak najgłębiej, ale on tylko zabiera moją rękę. Wkłada ją w swoją dłoń.
Wyrywam się, nie dam się tak łatwo.
Nagle pochyla się bardzo nisko. Jego twarz znajduje się
zaledwie parę centymetrów od mojej głowy. Wpatruję się w swoje odbicie w jego
oczach. Patrzy wyzywająco. Jego usta są delikatnie uchylone. Jego oddech
pachnie miętą.
- Wiesz jaki jest najsilniejszy mięsień w ludzkim ciele?
- Nie.
- Język.
Wiem, że to prowokacja. Jednak to mi wystarcza. Przykładam
usta do jego warg, a mu nic więcej nie potrzeba.
Ma na imię Joe i smakuje mną.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz